Kronika Zgromadzenia - 2004




18.12.2004

W tym dniu Zgromadzenie urządziło Wigilię w jednej z olsztyńskich knajpek. Przy grzanym piwie składaliśmy sobie życzenia i dyskutowaliśmy o planach na nowy sezon.


20.11.2004

"Od kolczugi do maksymilianki - ewolucja zbroi rycerskiej na przestrzeni wieków". W tym dniu Zgromadzenie udało się na prelekcję prowadzoną przez Filipa Onichimowskiego z zaprzyjaźnionego Bractwa Rycerskiego Zamku Olsztyn. Uczestnicy listopadowej prelekcji mogli zgłębić zasady działania i tajniki wykonywania różnych typów uzbrojenia rycerskiego. Zaprezentowana została ewolucja zbroi, powodowana nie tylko potrzebą zwiększania jej odporności i funkcjonalności, ale także modą i próżnością jej użytkowników. Po prelekcji Zgromadzenie udało się na symboliczny kufel grzanego piwa.


11.11.2004

W tym dniu Chorągiew Zaciężna wzięła udział w Turnieju Łuczników Dnia Niepodległości o Strzałę Prezydenta Sopotu. Organizator imprezy - Konfraternia Smorgońskiej Akademii postarała się o piękne plenery. Strzelaliśmy nad samym brzegiem zamglonego wówczas morza. Aura okazała się być bardziej po naszej stronie, gdyż nie było mocnego wiatru, aniżeli sopocka policja, która zamknęła część torów z powodu niebezpieczeństwa, jakie stwarzali samowolni łucznicy niezwiązani z turniejem. Walka o podium była niezwykle zacięta i trwała pięć godzin. Pomimo ogromnej konkurencji wynik nikogo nie zaskoczył - pierwsze miejsce zajął Jerzy Jackowski. Po wyczerpujących wyczynach przyszła kolej na ucztę i śpiewy. Co do samego turnieju trzeba przyznać, że jego poziom poprawia się z roku na rok, nie wspominając już o młodych gdańskich łucznikach, których postępy zrobiły na nas wielkie wrażenie.


30-31.10.2004

Spotkanie integracyjne w Gospodarstwie Agroturystycznym Diwana i Moniki. Już przy wejściu zostaliśmy poczęstowani mocną nalewką. Na stół zostały postawione dwie wielkie drewniane michy. W jednej była kasza gryczana z boczkiem, a w drugiej smaczny gulasz. Cały ogromny stół był zastawiony przeróżnym jadłem podanym w drewnianych i glinianych naczyniach. Już po paru toastach zaczęły się śpiewy, gra na bębnach i tańce. Następnie zorganizowaliśmy na drewnianym tarasie turniej zapaśniczy. Gdy w drewnianej bali temperatura podskoczyła, impreza przeniosła się do wody. Bawiliśmy się do białego rana. Dnia następnego nakarmiliśmy owsem konie, wygrzaliśmy się w gorącej saunie i rozjechaliśmy się do domów.


03-05.09.2004

Na turnieju organizowanym przez Bractwo Rycerzy Gwiazdy Zarannej Zamku Ostródzkiego nie zabrakło dobrego żarcia, picia, turniejów bojowych, łuczniczych, kuszniczych jak i samej bitwy. I tu należą się słowa uznania dla organizatorów, którzy przez ostatni rok bardzo podnieśli poziom swoich ubiorów jak i samego turnieju. A jakie jadło i napitki były...


13-15.08.2004

Vivat Vasa! Siedemnastowieczna bitwa w Gniewie. Przybyliśmy w piątek wieczorem, szybko przebraliśmy się i powędrowaliśmy na biesiadę. Popiliśmy goriłki i zaczęły się śpiewy i wiwaty trwające do białego rana… W sobotę od porannych godzin trwały przygotowania do bitwy, przerywane krótkimi scenkami historycznymi przygotowanymi przez różne bractwa… Bitwa… Razem z Ligą Baronów poszliśmy bić Szwedów… Szarża husarii… Wystrzały… Szczęk oręża… Palimy szaniec… Zepchnąć Szwedów w bagna… Odwrót… Szarża husarii… Wystrzały… Zwycięstwo… Prezentacja bractw… Ponowna biesiada i śpiewy. W tym roku sama bitwa była rewelacyjna. W niedzielę pojechaliśmy na zamek w Radzyniu Chełmińskim, gdzie odbywał się turniej średniowieczny. Zwiedziliśmy ten przepiękny zamek i zostaliśmy suto ugoszczeni przez organizatorów turnieju. I tu można przytoczyć staropolskie przysłowie: "Czym chata bogata":-). Po krótkim pobycie w tej gościnnej miejscowości trafiliśmy po drodze na sympatyczny zamek w Szymbarku, który wypadało jak najbardziej zwiedzić.


05.08.2004

Walne zebranie Rady Zgromadzenia z Zarządem Bractwa Rycerskiego Zamku Olsztyn. Spotkanie odbyło się na stopie przyjacielskiej. Dyskutowaliśmy przy bursztynowym napoju do późnych godzin nocnych. Ustalono, że będziemy żyć ze sobą jako bractwa zaprzyjaźnione. Plany są, iż w przyszłości współpraca się rozwinie na wspólne organizowanie niektórych imprez a być może i organizowanie wspólnych treningów jak i wychodzenie do bitwy po jednej stronie. Rokujemy na rozwinięcie się tej współpracy.


16-18.07.2004

Imprezę na Polach Grunwaldu Zgromadzenie rozpoczęło w piątek budowaniem obozu średniowiecznego. W tym roku ponownie rozbiliśmy się w Chorągwi Podolskiej tym razem koło stoiska z miodami pitnymi:-). Po zakończonych pracach obozowych rozpaliliśmy ognisko i rozpoczęliśmy biesiadę… Sobota rozpoczęła się prezentacją bractw, na której nie mogło nas zabraknąć i przygotowaniami do wielkiej bitwy. Gdy słońce wzeszło wysoko na niebo Chorągiew Podolska stanęła na polu bitewnym… "Jak wysoko świeci słońce?"… Bitwa… "Tak wysoko! Tak wysoko! Tak wysoko!"… W bitwie w żółto-czerwonych tabardach pod czerwoną chorągwią ze złotym słońcem brat Diwan, brat Pawełek i brat Rzeźniczek pokazali klasę. "…A po bitwie jest biesiada jadło dzik i ruszt, opowieści o wypadach jest i trunek tu..." - to chyba wszystko tłumaczy, dodam, że taką ilość jedzenia mało gdzie można zobaczyć:-). Zgromadzenie bawiło się do białego rana śpiewając pieśni z zaprzyjaźnioną grupą z Kaliningradu.

Foto

02-04.07.2004

V Turniej Rycerski o buzdygan Wielkiego Mistrza von Kniprode na Zamku w Nidzicy Zgromadzenie rozpoczęło w piątek bractwową biesiadą. W sobotę skoro świt nastąpiły przygotowania do parady. Po dozbrojeniu koni i jeźdźców brat Diwan z bratem Iwanem pojechali na czele korowodu. Za nimi szła reszta Zgromadzenia i inne zaproszone bractwa. Następnym punktem programu był turniej walk pieszych, w którym to ponownie utrzymaliśmy zwycięski tytuł. Zaprezentowaliśmy cztery walki pokazowe: brat Dymitr z bratem Iwanem na szabelki; Marcin Waszkielis z Frankiem Stanickim na broń jednoręczną i tarcze; brat Rzeźniczek z bratem Królem Arturem na broń jednoręczną i tarcze i "Sąd Boży" w wykonaniu braci Wielgan na wielkie miecze. Po krótkim odpoczynku rozpoczął się turniej bojowy na broń jednoręczną i tarcze, w którym niestety nie udało się nam dostać do finałów. Do tego turnieju wyszedł brat Iwan, brat Rzeźniczek i Marcin Waszkielis występujący pod barwami Zgromadzenia. Następnie brat Dymitr, brat Rzeźniczek, Marcin Waszkielis i Franek Stanicki wyszli do turnieju bojowego drużyn. I zaczęła się ostra jazda… zdobywanie mostku… walka przy murze… "wszyscy na wszystkich"… A na zakończenie dnia odbyła się bitwa z paleniem drewnianego grodziska, na którą to już wyszedł każdy posiadający minimalne uzbrojenie. A po bitwie… biesiada… miody… piwo… dużo jedzenia………. Niedzielę rozpoczęto turniejem łuczniczym, w którym to Michał Neska zajął pierwsze miejsce a Kasia Chojnicka, trzecie. Po krótkiej przerwie i finałach turnieju bojowego na broń jednoręczną i tarczę odbył się turniej bojowy na wielkie miecze, w którym to pod barwami Zgromadzenia Franek Stanicki zajął trzecie miejsce…

O turnieju inni:
...Turnieje... Tutaj goście mogli się wykazać swymi zdolnościami... i wreszcie tytułowy - na miecze jednoręczne i topory (czyli o buzdygan Wielkiego Mistrza von Kniprode)... Starcia były ładne, często ciut agresywne, choć wciąż fair play. Szczególne brawa się należą "Dentyście" (po raz kolejny zwycięzca), Pigrzy i chłopakom z Alatus Mortis... Bitwa... Do obrony grodu zostali przydzieleni Alatus Mortis, Łomża i Gdańsk. Szturmować miał Olsztyn, Nidzica i reszta... Zderzenie. Chrzęst mieczy, iskry, wrzaski... Wycofujemy się pospiesznie... Znowu idziemy. Ponownie modły, stuk, chrzęst "aaa!" i zderzenie się. Moje najgorsze obawy się sprawdziły - z dymu wyłonił się jeden z Alatusów - tu już walczyłem tylko o przetrwanie...
Tą i wiele innych ciekawych recenzji można przeczytać na stronie http://qbarycerz.blog.pl którą serdecznie polecamy.


25-27.06.2004

Zgromadzenie odwiedziło Opolskie Bractwo Rycerskie na kolejnej organizowanej przez nich imprezie, w Paczkowie. Już na początku mile nas zaskoczono, ponieważ z rozpoczęciem turnieju łuczniczego czekano na nasz przyjazd. Strzelanie odbyło się bez problemów, przy czym Jurek Jackowski zajął drugie miejsce. W Paczkowie mieliśmy też swój kram, w którym Agata Chojnicka sprzedawała strzały. I tym razem wszystko, co zrobił Jurek rozeszło się w oka mgnieniu. Tak doczekaliśmy wieczornej bitwy. Jej scenariusz był całkiem ciekawy, ale miejscowi nieco zakłócili jego realizację. Najlepiej wspominamy ucztę. Można było się najeść i napić do syta. Troskliwy organizator zadbał, aby nie zabrakło nam ani browaru ani gorzałki. Następnego dnia po odebraniu nagród udaliśmy się w drogę powrotną.


09-12.06.2004

Zgromadzenie Alatus Mortis wraz z Gospodarstwem Agroturystycznym w Pożarkach zorganizowało czterodniowy rajd konny. Przejechaliśmy śpiewając pieśni wiele kilometrów w strojach z epoki poprawiając swoją technikę jazdy. W przerwach pomiędzy wypadami Zgromadzenie leczyło ból mięśni i zmęczenie mocząc się w drewnianej bali z epoki. Wieczory oczywiście nie mogły się obyć bez biesiad i pieśni.


22.05.2004

Połączone siły Zgromadzenia Rycerzy Najemnych Związku Pruskiego Alatus Mortis i Klubu Mediewalnego Rajtar pod patronatem Miejskiego Ośrodka Kultury poprowadziły kolejną prelekcję "Ubiory cywilne i bojowe w XV wieku". Prelekcję poprowadził Marek "Rzeźniczek" Korzeniewski. Prowadzący wyświetlił ponad 200 slajdów i zaprezentował na sobie różne typy ubiorów.

Foto

15.05.2004

Zgromadzenie Rycerzy Najemnych Związku Pruskiego Alatus Mortis razem z TVP3 nakręciło materiał telewizyjny o rekrutacji do Zgromadzenia. Materiał był kręcony w Gospodarstwie Agroturystycznym w Pożarkach k/Kętrzyna. Nowi Kandydaci byli ubierani w pełną zbroję płytową i odbywali wyczerpujący bieg rycerski. Na trasie około 1 kilometra mieli do pokonania parę stacji. Na pierwszej musieli wypić kufelek miodu pitnego - żeby mieli siły do wyczerpującego dalszego biegu. Następnie strzelali z łuku, rzucali włócznią, wspinali się pod stromą górę po linie, wtaczali wielkie koło od wozu pod górę, strzelali z hakownicy, rzucali w saracena buzdyganem i rozrąbywali kapustę mieczem dwuręcznym. Po odbyciu biegu rycerskiego, Kandydaci pokazywali swoje umiejętności jazdy konnej:-). Na zakończenie wymoczyli się w drewnianej bali z ciepłą wodą i powędrowali na biesiadę rycerską.

Foto

17.04.2004

Połączone siły Zgromadzenia Rycerzy Najemnych Związku Pruskiego Alatus Mortis i Klubu Mediewalnego Rajtar pod patronatem Miejskiego Ośrodka Kultury poprowadziły kolejną prelekcję "Vlad Dracula - krwawy wojewoda". Prelekcję poprowadził Karol Ejmont.


24.03.2004

Rada Zgromadzenia postanowiła, iż od tego momentu organem dowódczym jest Rada Zgromadzenia. W związku z tym zniesiono funkcję Dowódcy - wszyscy z Rady są sobie równi.


07.03.2004

Rada Zgromadzenia nadała nazwę dla sekcji siedemnastowiecznej - Pruska Chorągiew Zaciężna Alatus Mortis. Nawiązywać ma to do polskiej chorągwi znaku lekkiego działającej na terenie Prus Królewskich.


06.03.2004

Połączone siły Zgromadzenia Rycerzy Najemnych Związku Pruskiego Alatus Mortis i Klubu Mediewalnego Rajtar pod patronatem Miejskiego Ośrodka Kultury i Gazety Olsztyńskiej rozpoczęły cykl prelekcji. Pierwszy wykład "Regalia Polskie" poprowadził Karol Ejmont.

Foto

29.02.2004

Zgromadzenie powstało w 2000 roku i właściwie to od tamtego dnia trzeba byłoby prowadzić Kronikę. Ale tak nie było. Chyba teraz jest dobry moment aby to zrobić. W tym dniu nastąpił rozłam Zgromadzenia - pożegnaliśmy osiem osób. Sprawa poszła o zachowanie się na wyjazdach i pewne ideały. Rada Zgromadzenia postanowiła, iż od tego momentu każdy kto będzie chciał awansować ze stopnia Kandydata (Przy Zgromadzeniu) na stopień Nowicjusza (W Zgromadzeniu) jest zobowiązany posiadać: dublet, nogawice bądź spodnie z saczkiem, buty, koszulę, gacie, nakrycie głowy. Wszystko ma być wykonane z naturalnych materiałów i ma być zgodne z odtwarzanym okresem.




Cofnij

Ubezpieczenie Olsztyn | Archiwum | Ubezpieczenie Olsztyn