Ubiory męskie we Francji i Flandrii do 1430 roku

Ubiory męskie od ostatnich lat XIV wieku we Francji i Flandrii cechuje tendencja do rozrastania się form rękawów przy zachowaniu w całości sylwety ubioru dawnej krótkości i obcisłości. Pierwszym zadatkiem nowych dążeń mody jest poszerzenie nadmiernie wydłużonych rękawów w XIV wieku, a następnie groteskowe formy szerokich, otwartych rękawów na początku XV wieku w połączeniu z przesadną obcisłością i krótkością ubiorów watowanych. Najważniejszą cechą zmiany mody przy końcu XIV wieku było wprowadzenie długich i fałdzistych okryć wierzchnich, nazwanych we Francji houppelande lub robe. Używanie długiego, fałdzistego ubioru obok krótkiego i obcisłego stanowi jeden z licznych kontrastów spotykanych w modzie XV wieku. W końcu XIV wieku ustaliły się nazwy dla ubiorów męskich we Francji. Dawny doublet — ubiór nakładany na koszulę — miał znaczenie użytkowe; służył przede wszystkim do przywiązynania na jego brzegach nogawic, a przy końcu stulecia również zeszytych i nieco ku górze wydłużonych spodni. Wierzchni, równie krótki ubiór mógł nosić nazwę gippon, jaque, jaquet lub pourpoint ze względu na stosowaną wówczas technikę przeszywania na wacie. Dla długich ubiorów wierzchnich, które zajęły miejsce dawniej noszonych, również długich, surcot, przyjęła się już w XIV wieku nazwa houppelande, obok której występuje równocześnie nazwa robe. Dla ubioru kobiecego natomiast przyjęta była nazwa habit de femme, dla spodniej sukni kobiecej — cotte simple. Męski i krótki (gippon) wierzchni ubiór występuje bez okrycia dość rzadko w pierwszej połowie XV wieku; ma wówczas w modzie dworskiej skomplikowany krój a grandes assiettes, modne, szerokie, otwarte rękawy, wysoki kołnierz i nisko lub normalnie umieszczony pas. Przy zastosowaniu tego kroju wprowadzano w ubiorze często dwie barwy, np. jasnozieloną rękawów z białym, wąsko krojonym przodem i tyłem. Linie zeszycia na plecach podkreślano czerwonymi wypustkami; w dwóch kolorach utrzymane były wówczas i spodnie. Stroje te były ze względu na nakładanie długiego ubioru (robe) tylko sznurowane na przedzie. W początkach XV wieku utrzymał się zwyczaj noszenia dwóch ubiorów krótkich pod houppelande lub robe; zapewne było to dogodne zimową porą. Takie zestawienie ubiorów można spotkać na wielu miniaturach z lat 1407—1415. Przekonuje o istnieniu tego zwyczaju miniatura ze skróconym błękitnym i fałdzistym ubiorem (robe), z futrzanym podbiciem, o szerokich, otwartych rękawach, z których zwisają zielone, workowe rękawy, a z tych jeszcze wychodzą końce wąskich czerwonych rękawów spodniego doublet. W innych przykładach wychodzą z rękawów wierzchnich ubiorów rozszerzone w lejkowatą formę, zakrywające dłoń rękawy krótkiego gippon, tzw. bombardes, które znikają około 1415 roku. W letniej porze ograniczano się do używania pod robe tylko zwykłego doublet, potrzebnego do prawidłowego naprężenia obcisłych spodni. Doublet były szyte z płóciennej lnianej tkaniny, pikowanej w kilku warstwach z watą bawełnianą, lub też z barwionej tkaniny bawełnianej, również przeszywanej z watą. Doublet miały zwykle krój a quatres quartiers; u dołu były zawsze umieszczone dziurki do przeciągania okutych tasiemek (aiguillettes), za pomocą których przywiązywano spodnie. Dla pierwszych lat XV wieku charakterystyczne są workowe, zamknięte wokoło dłoni rękawy, długie i ostro zakończone. Moda ta około 1410 roku ustępuje formie workowych rękawów zaokrąglonych; czasem widoczne są oba typy kroju obok siebie. Kształt rękawa zaokrąglonego i dość długiego utrzymywał się w modzie, stopniowo skracany, do około 1430 roku W ubiorach wierzchnich (robe) występują obok siebie dwa typy: długie okrycia dworskie używane do jazdy konnej, z rozcięciem z przodu i w tyle, i krótkie — poza kolana lub do kolan. Oba typy ubioru były wciągane przez głowę; miały u góry małe rozcięcie, czasem sznurowane, i wysokie kołnierze, jednakowe do 1415 roku. Przy ubiorach długich wysokie kołnierze były jeszcze modne w latach trzydziestych XV wieku; potem ustąpiły innej formie wykończenia. Mniej więcej od 1415 roku zaczęły się ukazywać krótkie robes bez kołnierzy, z futrzanym obszyciem brzegów wycięcia (co nie było oznaką podszycia futrem całego ubioru. Wycięte okrągło z przodu, a z tyłu ostro lub jednakowo robes z obszyciem futrzanym z drobnymi zmianami szczegółów noszone były do końca stulecia. Równe ułożenie fałdów przy tych ubiorach było dość trudne. Krawcy przychodzili swym klientom z pomocą, zeszywając w pasie ułożone fałdy w tyle ubioru, a pozostawiając luźny tylko przód, łatwiejszy do ułożenia pod paskiem. Spodnie męskie w końcu XIV wieku zeszywano łącząc dwie odrębne dotąd nogawki. W XV wieku nigdy nie dochodziły one wyżej, jak tylko do brzegu doublet, do którego były przywiązane. Często jednak w XV wieku używano przy noszeniu okrycia spodnie dawnego typu; wygodne były zwłaszcza nogawice przywiązywane tylko z przodu, noszone przez chłopów i rzemieślników, tzw. chausses rondes, lub wydłużone do wiązania w tyle. Ten typ nogawic, rozwiązanych dla swobody ruchów i zwisających, spotkać można dość często w miniaturach i innych zabytkach malarstwa w postaciach pachołków, katów, żołnierzy. Dla wygody przy pracy drwale, cieśle, murarze, chłopi po rozwiązaniu tasiemek w tyle doublet wyciągali na spodnie koszule, którą nosili nieco dłuższą niż w modzie dworskiej. Zwyczaj ten utrzymał się do końca XV wieku. Wykończeniem dołu spodni, niezależnie od ich zeszycia, mogło być tylko dodanie strzemienia zachodzącego pod stopę lub też wydłużano nogawki spodni, nadając im formę zbliżoną do trzewików. Ten typ wykończenia nazywano chausses semellees, gdyż krawiec posyłał je do szewca dla przyszycia skórzanych podeszew. Uszyte z jasnego sukna spodnie z podeszwą nie były zbyt praktyczne; w ówczesnych warunkach noszono je więc od XIV wieku okrywając stopy przy pomocy tzw. galoches, lekkich trzewików ze skóry, dostarczanych przez szewców. W pierwszych latach XV wieku widać w wielu zabytkach malarstwa występujące obok siebie, modne tylko do 1400 roku, bardzo wydłużone obuwie, obok zaś niego lekko zaostrzone na końcu, ale nie wydłużone kształty trzewików i chausses semellees. Ta forma, umiarkowana co do długości, utrzymuje się w latach 1400—1445. Spodnie miały zawsze podszewkę z białego sukna (blanchei) od górnego brzegu do połowy łydki; tu brzegi podszewki zakończone były wyciętymi zębami, by nie zaznaczała się poziomą pręgą przy naciąganiu sukna na łydce. Wzmocnienie brzegów spodni było konieczne przy ich naprężaniu. Znane z dzieł malarstwa dobre przyleganie sukiennych spodni u elegantów połączone było z pewnym ograniczeniem ruchów; niewygodne było np. siadanie na niskich ławach lub na posadzce ze względu na niewielką elastyczność sukna, naprężonego przywiązanymi tasiemkami lub rzemykami w liczbie 10 par dla całego obwodu bioder. Spodnie dziane z wełny należały ze względu na swoją cenę do rzadkości; w inwentarzach z lat 1390—1399 jest kilka wzmianek o spodniach dzianych (chausses' ouvrees d l'aiguilIe), robionych dla książąt burgundzkich i księcia Orleanu. Do najtańszych ubiorów chłopskich używane było na spodnie grube płótno szarożółtawe; tkanina taka nie miała nawet elastyczności zwykłego sukna, dlatego też przedstawieni w płóciennych ubiorach chłopi mają spodnie pofałdowane i ściągnięte u dołu obuwiem. Ulubionym przez elegantów kolorem spodni był kolor czerwony; w ubiorze codziennym często używano spodni czarnych. Oprócz robe z rękawami używano w XV wieku okryć skrojonych z wycinków koła, zeszytych tylko na ramionach, z boków zaś otwartych, nazywanych huque. W początkach XV wieku huque noszono jako krótki płaszczyk w miejsce dawnej cotte d'armes na zbroi kutej. W podobnej formie, czasem z ozdobami z motywów dewizy (godła osobistego) lub herbów, rozpowszechniły się krótkie okrycia w ubiorze rycerskim i paziów. Dekorację tego okrycia wykonywano w technice aplikacji wyciętych ze sukna motywów, które przyszywano starannie na brzegach i otaczano sznureczkiem. Motywy układano, ze względu na formę wycinka koła, na wykreślonych promieniach, tak że dekoracja układała się zgodnie z fałdami ubioru. Huque szyto z sukna, często nawet długie, zdobiąc brzegi ubioru futrzanym obszyciem, jak np. na malowanym przez van Eycka portrecie Jana Arnolfiniego, kupca z Lukki (ok. 1434). W ubiorach dworskich z początku XV wieku stosowano różne ozdoby nakładane, jak np. tzw. carcan orderowy, przypominający swą wysokością ażurowy złoty kołnierz, noszony na wysokim kołnierzu robe i używany do około 1415 roku, lub złoty skręcony łańcuch, umieszczany również na kołnierzu robe. Dziwna ozdoba z dzwonków srebrnych, okrągłych lub wydłużonych, zawieszonych u pasa na cienkich łańcuszkach, w naszyjniku albo na długim pasie tkaniny przerzuconych na skos na ubiorze, miała swój początek w ostatnich latach XIV wieku. Moda dzwonków rozpowszechniła się bardzo szybko i poza Francją, ale zaczęła zanikać przed 1420 rokiem. Utrzymała się dłużej, zwłaszcza na dworze książąt burgundzkich, przy noszonych na specjalne okazje, zjazdów, uroczystości, zebrań towarzyskich, tańców, ubiorach fantazyjnych, komponowanych przez uczestników zabawy. Ozdoby ubiorów dworskich z początku XV wieku polegały na umieszczaniu na tle gładkiego sukna lub jedwabiu o jednolitej barwie motywów dewizy, tj. godła, wybranego do osobistego użytku, połączonego czasem z krótkim hasłem lub sentencją, tzw. mot. Do takiego zdobienia nadawały się szerokie rękawy ubiorów wierzchnich o dużej, mało fałdowanej powierzchni. Dewizy komponowane były czasem w sposób prosty: była to sylwetka jakiegoś przedmiotu w ujęciu gałązek (np. hebel — dewiza ks. Jana burgundzkiego z 1416 roku). Na ubiorach służby dworskiej umieszczano czasem godła związane z zajęciami, np. sokolnicy otrzymywali przyszytą na ubiorze sylwetkę ptaka, podobną do używanych dla przywoływania tresowanego sokoła na polowaniu. Łucznikom naszywano na rękawie pęk strzał. Używane były też w dewizach motywy o stylizacji pokrewnej tkaninom włoskim z XIV i XV wieku, np. zranionych ptaków, łabędzi lub wilków z koroną na szyi; te były ozdobą z 1409 roku ubiorów króla Karola V, ze słowem "jamais" wyhaftowane na robe. Naszywano na ubiory również blaszki srebrne i złocone, tłoczone w formie drobnych rozetek. Najczęściej używana była dekoracja rzutowa motywów wyciętych z sukna. Po uszyciu ubioru u krawca posyłano robe do hafciarza; doświadczony rzemieślnik kierował się przy układaniu motywów do aplikacji promienistym spływem fałdów, przy którym motywy listków czy lilii heraldycznej zachowywały zawsze oś pionową. Takiego rytmu w ornamencie rzutowym nie można było uzyskać przy tkanych motywach wzorzystych jedwabi lub aksamitów. Używane na wytworne ubiory tkaniny włoskie o dużych ornamentach roślinnych traciły przy fałdowaniu dużo ze swych wartości dekoracyjnych, jak to widać na przykładzie portretu kanclerza Rollin, malowanego przez van Eycka, lub na ubiorze Pandolfa Malatesty na portrecie wykonanym około 1420 roku przez Gentilego da Fabriano. Ozdobą strojów, która miała zastosowanie już pod koniec XIV wieku, było wycinanie brzegów ubiorów sukiennych w zęby i listki. Przy gęstych gatunkach sukna wycięcie brzegów w zęby mogło się obejść bez odszywania i lamowania; tak wykończone były często brzegi kołnierzy kapturów. Przy cieńszych rodzajach sukna brzegi wyciętych zębów musiały być starannie wykończone, czasem tkaniną innej barwy lub przy szerokich płytkich zębach nawet opuszką futra. Zdobienie brzegów zwisającymi listkami z sukna wystąpiło najwcześniej w latach dwudziestych XV wieku w Niemczech. Stamtąd przeniosło się do Francji, o czym świadczą powtarzające się w inwentarzach około 1430 roku nazwy robe a la facon d'Allemagne. Największe nasilenie tej mody przypada na lata około 1440 roku, przechodzi zaś po 1450 roku. O ile w ubiorach niemieckich zdobienie tego typu nosili na ubiorach również i ludzie starsi, o tyle we Francji wycinanka z sukna była używana prawie wyłącznie przez młodzież; sprawiano takie ubiory młodym dworzanom, koniuszym, pokojowcom, paziom. W początkach tej mody młodzi panowie nosili tak zdobione ubiory przy specjalnych okazjach zabaw wiosennych. Dla otrzymania dobrego efektu przy układzie listków na brzegu ubioru przestrzegano starannego wykreślania osi ornamentu według promieni koła, fałdy ubioru były sczepiane ściegami, a nawet przyszyte do płótna podszewki. Wycinanie z delikatnych gatunków sukna gęstych listeczków stanowiło często ozdobę rękawów, jak również i kapturów; przykłady takie znane są z portretów męskich van Eycka. We francuskich statutach krawieckich spotyka się często już od XIV wieku (1350) określenie robe de la commune et ancienne guise i robe deguisee. Pierwsze określenie oznacza ubiory według mody bieżącej, powszechnie używanej; formy i sposób szycia ubiorów były w zasadzie jednakowe dla średnio zamożnych mieszczan, jak i dla dworzan książęcych. Różnica polegała na jakości tkaniny i jej barwie, użyciu drogiego futra, podszewki i na wyborze zdobienia. Ubiory należące do kategorii robe deguisee odznaczały się oryginalnością kroju, dobieranego według indywidualnego projektu zamawiającego. Do takich pomysłów należała przesadna długość lub szerokość ubioru i rękawów, wysokość kołnierzy itp. Za robe deguisee uważane były ubiory, w których właściciel dla oryginalności kazał włączać do modnego kroju dodatki z dawnej mody, jak np. dzwonki, które już wyszły w tym czasie z mody, lub wprowadzał jakiś szczegół według dawnego kroju. Za robe deguisee uchodziły sprawiane na zabawę przez gości ubiory, utrzymane dla wszystkich w jednym kolorze, np. białe lub zielone, ale w szczegółach bardzo urozmaicone, przeznaczone na zebrania towarzyskie z okazji polowania lub zabawy wiosennej. Znany jest przykład takiego festynu, urządzonego na dworze księcia burgundzkiego Filipa ok. 1440 roku, na którym wszyscy zaproszeni byli ubrani na biało. Wiele ubiorów na arrasach, zamawianych dla książąt burgundzkich w XV wieku, jest odbiciem fantazyjnej mody dworskiej tego typu, którą znajdujemy również często w miniaturach rękopisów, należących do dawnej biblioteki książąt burgundzkich. Rozróżnienie typu ubiorów fantazyjnych robes deguisees wśród malowniczych przykładów mody bieżącej nie jest łatwym zadaniem i dopiero dzięki wnikliwym studiom Harmanda pojęcie to mogło być ustalone w przykładach ubiorów i określony jego zakres. Zestawienie ubiorów fantazyjnych z różnych elementów mody aktualnej i dawnej znajdujemy często w wielu religijnych kompozycjach różnych malarzy jeszcze w drugiej połowie XV wieku. W ikonografii Pokłonu Trzech Króli w stajence betlejemskiej powtarza się często podobny typ ubiorów, należących jeszcze do mody XIV wieku, z dodatkiem również spóźnionych akcesoriów, np. nisko opuszczonych na biodra ciężkich pasów rycerskich, które wyszły z użycia w pierwszych latach XV wieku. Do charakterystycznych cech mody z początku XV wieku należy fryzura męska. Zapewne pierwsze początki takiego obcinania i podgalania włosów sięgają ostatnich lat XIV wieku. Kronika limburska wspomina rok 1384 jako początek wprowadzenia fryzury ober den Ohren abgesneden, glich den Konversenbruder, tj. podobną do fryzury mnichów, którą mieli nosić najpierw rycerze, za ich przykładem mieszczanie, a w końcu i chłopi. We Francji fryzura ta występuje wyraźnie w pierwszych latach XV wieku tylko u ludzi młodych, natomiast w latach 1430—1450 noszą wszyscy włosy obcięte okrągło en ecuelle, z podgoleniem karku i skroni. Z Francji fryzury tego typu przeszły do Anglii i do Hiszpanii. We Włoszech fryzury młodych rycerzy i elegantów są wprawdzie wysoko podgolone w tyle i nad uszami, ale są wysokie, zwinięte w puszyste loki i tym różnią się od przygładzonych niskich fryzur francuskich. Okrycia głowy w początkach XV wieku są bardzo urozmaicone w porównaniu z monotonną modą kapturów w XIV wieku. Kapelusze z filcu gładkiego i włochatego mają różne formy: okrągłe, baniaste i wydłużone ku górze. Noszone są też wysokie kołpaki futrzane z piórami strusimi, zatkniętymi w ozdobnej tulejce z klejnotem. Używano też czapek spilśnionych z wełny, z długim workiem przerzucanym dowolnie, zwanych barrette, oraz kapeluszy ozdobionych futrem. W końcu wspomnieć trzeba o wielkiej w XV wieku modzie układanych na głowie kapturów. Dwojaka jest forma kapturów w początkach XV wieku i od niej zależy efekt końcowego ułożenia. Kaptury bez zwisającego końca (zwanego cornette) można było ułożyć w różny sposób, do czego się z łatwością nadawały. Krój kapturów z długim końcem występował w trzech odmianach, przy czym zwisająca część kaptura cornette mogła być umieszczona poziomo lub pionowo, skrojona z całością bądź doszyta również poziomo lub pionowo. Poziome ustawienie cornette dawało dobry układ przy normalnym nałożeniu kaptura na głowę; koniec jego spływał na plecy. Przy ustawionym pionowo końcu kaptura spadał on na bok głowy. Kaptury w ułożeniu normalnym jako kaptury ocieniające twarz używane były w średniowieczu w czasie podróży w trudnych warunkach zimowych lub słoty; nadawały się do tego doskonale, gdyż były uszyte z gęstego sukna z podszewką z tej samej tkaniny. Kaptury nisko opadające na czoło nakładano w czasie uroczystych pogrzebów książąt. Tak przedstawiano np. we Francji na grobowcach uczestników pogrzebu, pełnych smutku, płączących przedstawicieli stanów. Słynne są zwłaszcza rzeźby zdobiące tumby grobowców książąt burgundzkich z lat 1411 i 1470 i ze słynnego grobowca Filipa Pot z lat około 1480 roku (w Luwrze), okrytych kapturami płaczków (pleurants). Zwyczaj nakładania kapturów przez orszak pogrzebowy, idący obok trumny królewskiej, utrzymał się długo. Żałobnicy w kapturach szli jeszcze w kondukcie pogrzebowym Karola V w 1558 roku i Ludwika XIV w 1715 roku. Kaptury opuszczone (embronche), ocieniające twarz nie pozwalały w półcieniu rozpoznać rysów twarzy napastników i dlatego noszenie ich w codziennym ubiorze zostało zakazane specjalnym edyktem w 1399 roku. Praktyczne zastosowanie długiego zwisającego końca kaptura (cornette) polegało na owinięciu go dokoła głowy, co uszczelniało kaptur. Przy sprzyjającej pogodzie wystarczało odrzucić kapuzę z głowy i uporządkować jej ułożenie, tak by zwisała w tyle płasko, co obecnie widzieć można jeszcze na habitach zakonnych. Oprócz tego nałożenie kaptura na głowę częścią okalającą twarz (visagiere) dawało niezliczone fantastyczne możliwości udrapowania dość sztywnej, bo podwójnej tkaniny. W pierwszych latach XV wieku noszono najczęściej kaptury nastroszone ku przodowi, co przypominało grzebień koguci, przy czym długi koniec (cornette) był owinięty około głowy. Czasem posługiwano się długim końcem kaptura do osobliwych celów przechowania w zaciśniętym węźle pieniędzy, o czym są wzmianki w dawnych tekstach. Często zarzucano kaptur na lewe ramię w ten sposób, że kołnierz zwisał w tyle a długi koniec na przedzie. Kaptur, układany na głowie bez zabezpieczenia fałdów, był niewygodny w użyciu, dlatego już w I połowie XV wieku (po 1415 roku) szyto kaptury z ustalonym układem. Do tego celu posługiwano się wałkiem obszytym suknem; wewnętrzna jego średnica odpowiadała obwodowi głowy i wszywano do niego kaptur, którego długi koniec zwisał na ramię. Największe rozpowszechnienie takich kapturów przypada na lata 1425 — 1450. Od 1445 roku wałki przy kapturach były bardzo duże: ciężar ich był nieznośny przy noszeniu, tak że wypychanie wałków zastąpiono konstrukcją z trzciny pokrywanej tkaniną. Często zamiast gładkiego wałka skręcano z tkaniny gruby brzeg, by przypominał zawój, a dużą ilość tkaniny spuszczano na kark lub ustawiano pionowo w niespokojnych fałdach. Na dwóch portretach męskich van Eycka z 1433 roku (National Gallery) i z 1434 roku w portrecie Arnolfiniego (w Berlinie) kaptury przybrały formę fantastycznych turbanów, ułożone i sczepione ściegami zapewne na podszewce — w stałym układzie. W zdobieniu kapturów wycinanką z sukna uzyskiwano doskonałe efekty przy cienkich tkaninach, w których miała ona często skomplikowany rysunek delikatnych listków. Podobną wycinanką zdobiono również ubiory męskie i kobiece, np. rękawy sukni żony Arnolfiniego, Jeanne de Chenany, w obrazie przedstawiającym oboje małżonków, malowanym przez van Eycka. Moda przesadnie wydłużonego obuwia męskiego i kobiecego znana z II połowy XIV wieku utrzymywała się jeszcze na początku XV wieku. Również w podszytych, skórzaną podeszwą chausses semellees obowiązywało nadmierne wydłużenie przodów. Około 1415 roku nastąpił zwrot mody, przynoszący właściwie proporcje lekko tylko zaostrzonego obuwia, z podeszwą skrojoną osobno dla lewej i prawej stopy. Okres ten przeciągnął się do lat 1440—1445, po czym nastąpił nawrót do obuwia wydłużonego. Formy obuwia męskiego nie ograniczały się do zwykłego płytkiego obuwia i chausses semellees; miniatury rękopisów podają przykłady obuwia skórzanego z cholewką dochodzącą nieco wyżej kostek. Podeszwy obuwia z XV wieku miały pod piętą dołożone czasem dwie warstwy skóry dla podtrzymania paska od ostróg, który podchodził pod stopę; poucza o tym fragment obuwia z roku około 1445 w Musee Cluny. Obuwie z cholewką mogło być sznurowane lub zapinane z boku na zewnątrz; czasem poszerzano je w cholewce mieszkiem, spinano sprzączką lub pozostawiano mieszki luźne. Na wierzchy obuwia w XV wieku używano skóry baraniej, cielęcej i krowiej; innych skór używano na podszewkę lub usztywnianie napletków. Do jazdy konnej służyły miękkie wysokie cholewy, houseaux, nakładane na wełniane spodnie, ale bez obuwia; houseaux zastępowały późniejsze wysokie buty. Obuwie to robiono ze skóry krowiej, cielęcej, baraniej i koźlej, wyprawianej specjalnie jako kurdyban. Starsza forma obuwia do jazdy konnej w XV wieku była skrojona jednolicie; nadmiar szerokości zakładano z boku na sprzączki lub sznurowano. Późniejsze fasony butów wysokich z II połowy XV wieku mają stopę doszywaną do cholewy. Oprócz dopasowanych noszono również buty z niższymi, luźnymi cholewami, które miękko opadały wokoło łydki. Dla ochrony lekkich podeszew, przyszytych do spodni o jasnych przeważnie barwach i uszytych z cienkiego sukna, tzw. chausses semellees, używano w XV wieku dość wysokich patynek (patins) z drzewa, które zastąpiły dawne niższe, skórzane lub drewniane (galoches), noszone już w XIV wieku. Wyrabiali je specjaliści mający swe statuty z 1452 roku, które ustalały pewne zasady produkcji. Patynki były sztywne; zapinano je na paski z czarnej skóry, przybite czterema gwoździami. Patynki dopuszczone były do eleganckiego ubioru jeszcze przed 1440 rokiem; nie zdejmowano ich nawet w domu w czasie zebrań, co należało przez dwadzieścia lat (do 1460) do dobrego tonu. Później używanie w domu klekoczących na posadzce biało lakierowanych patynek skasowano, a ograniczono się do noszenia ochronnego obuwia niższego wyłącznie na ulicę. Do ważnych akcesoriów ubioru męskiego należały pasy. Według obowiązujących w średniowieczu zwyczajów uważano zapięcie pasa za ostateczne wykończenie ubioru, a brak pasa lub usunięcie go z ubioru za okoliczność upokarzającą; tym się tłumaczy zwyczaj, że na publiczne wyznanie winy prowadzono skazańców bez kaptura i bez pasa, a czasem nawet tylko w samej koszuli, ze świecą w ręku. Pokutujący mógł iść nawet we własnym i wytwornym stroju, ale zawsze bez pasa i z bosymi nogami. W innych wypadkach brak pasa oznaczać miał pokorną postawę, w której występowali nawet czasem autorzy dzieł w scenie ofiarowania swej pracy możnemu protektorowi. W miniaturach można spotkać tak odzianego autora, gdy przyklękając na jedno kolano podaje bogato oprawny tom swego dzieła. Żałobnicy na nagrobkach występują także w ubiorach na znak smutku nie przepasanych. W pierwszych latach XV wieku używano jeszcze przy niskim zawieszeniu na haczykach szerokich pasów z bogato wykuwanych ogniw metalowych na podkładzie ze skóry, podobnie jak w XIV wieku. We Francji wyszły one z użycia już w pierwszym dziesiątku XV wieku; dłużej utrzymywały się w Niemczech, uważane za dodatek konieczny do stroju rycerza. Modne pasy z początku XV wieku we Francji, noszone przy długich robes, miały przeciętną szerokość do 5 cm i ozdoby metalowe dość rzadko rozłożone, najczęściej jako metalowe ujęcie dziurek i klamry. Nieco szersze pasy używane były przy modzie dzwonków, które zwisały na długich łańcuszkach. W XV wieku często używano w ubiorach męskich zawieszonej i wciągniętej na pasku torebki skórzanej niewielkich rozmiarów, niejednokrotnie bogato zdobionej. Około 1430 roku występują we Francji w ubiorach męskich już wyłącznie wąskie pasy skórzane, utrzymane w różnych kolorach, okuwane na końcach klamrą z trzpieniem i dziurkami ujętymi metalem; przy cięższych pasach często robiono węzeł poza klamrą lub też długi koniec pasa zwisał nieraz poza kolana w młodzieńczych krótkich robes, co było modne w latach dwudziestych. Jeśli spotyka się w sztuce flamandzkiej lub francuskiej nawet w latach pięćdziesiątych XV wieku szerokie pasy, to są to ubiory według mode deguisee. Inaczej jest w niemieckiej rzeźbie nagrobkowej: szerokie piękne pasy, które zdobią około 1420 roku rycerskie postacie, umieszczone są nisko na zbrojach jeszcze według mody XIV wieku. Niemiecki pas dusing był atrybutem rycerskiego pochodzenia, z którym, trudno było się rozstać, zwłaszcza ludziom starszym.



Pourpoint - 1430 rok

Nogawice ze strzemieniem

Nogawice ze stopą

Trzewiki męskie


Cofnij
Menu

Ubezpieczenie Olsztyn | Archiwum | Ubezpieczenie Olsztyn