Przepiórka


Służyłem u Pana
Przez pierwsze lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał przepiórkę za to /bis
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis

Służyłem u Pana
Przez drugie lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał kurę za to /bis
A ta kura dupą szura
Z przodu dziura, z tyłu dziura
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis

Służyłem u Pana
Przez trzecie lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał koguta za to /bis
A ten kogut złotopióry
Lata po wsi gwałci kury
A ta kura dupą szura
Z przodu dziura, z tyłu dziura
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis

Służyłem u Pana
Przez czwarte lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał kaczkę za to /bis
A ta kaczka robi kwak!
Sypie jej się z dupy mak
A ten kogut złotopióry
Lata po wsi gwałci kury
A ta kura dupą szura
Z przodu dziura, z tyłu dziura
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis

Służyłem u Pana
Przez piąte lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał jamnika za to /bis
A ten jamnik cierpi srodze
Ciągnie jaja po podłodze
A ta kaczka robi kwak!
Sypie jej się z dupy mak
A ten kogut złotopióry
Lata po wsi gwałci kury
A ta kura dupą szura
Z przodu dziura, z tyłu dziura
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis

Służyłem u Pana
Przez szóste lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał pole za to /bis
A ja polę to pierdolę
A ten jamnik cierpi srodze
Ciągnie jaja po podłodze
A ta kaczka robi kwak!
Sypie jej się z dupy mak
A ten kogut złotopióry
Lata po wsi gwałci kury
A ta kura dupą szura
Z przodu dziura, z tyłu dziura
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis

Służyłem u Pana
Przez siódme lato
Dał ci mi ci mi, dał ci mi ci mi /bis
Dał zbroję za to /bis
A w tej zbroi się nie boję
A ja polę to pierdolę
A ten jamnik cierpi srodze
Ciągnie jaja po podłodze
A ta kaczka robi kwak!
Sypie jej się z dupy mak
A ten kogut złotopióry
Lata po wsi gwałci kury
A ta kura dupą szura
Z przodu dziura, z tyłu dziura
A ta przepióreczka
Latała, skakała aż się zesrała /bis


Baranek


Ptaszek sobie frunie z dala,
W górze słońce zapierdala (tralalala),
Żaba tyłek w wodzie moczy,
Kurdę, co za dzień uroczy.

Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
wybiegać na polankę
i śpiewać sobie tak:
bee, bee, bee kopytka niosą mnie,
bee, bee, bee kopytka niosą mnie.

How good to be baranek
and wake up sobie ranek
and running to polanek
and singing just like that:
be, be, be kopytka taking me,
be, be, be kopytka taking me.

So gut zu sein baranek,
aufsteigen sobie ranek
und gehen aus polanek
und singen so wie als:
bich, bich, bich, kopytka tragen mich,
bich, bich, bich, kopytka tragen mich.

C'est bien d'etre un baranek
et se berer sobie ranek
et courir sur polanek
et chanter comme ca:
boit, boit, boit, kopytka portent moi,
boit, boit, boit, kopytka portent moi.

Bene essere baranek,
alzarsi sobie ranek,
corere na polanek
e cantare me si:
be, be, be, kopytka portano me,
be, be, be, kopytka portano me.





Cofnij
Menu



Ubezpieczenie Olsztyn | Archiwum | Ubezpieczenie Olsztyn