.
.
.
Rzeźniczkowe Początki

Rzeźniczkowe Początki

Ubiory

Ubiory Oczywiście stroje tylko obozowe. Proponuję wełna w kolorach obozowych - szary, brązowy, zielony, niebieski. I len w kolorze naturalnym - starajmy się coraz rzadziej wykorzystywać len bielony tak popularny w modzie dworskiej...

Ubiory Co do lnu bielonego, to stosowano bardzo prostą metodę bielenia - obecną jeszcze do niedawna na wsiach. Moczono płótno i wystawiano na pełne słońce - owszem, nie otrzymywano koloru takiego, jaki mają śnieżnobiałe lny po chemicznym bieleniu, ale zawsze bielsze niż naturalny kolor, powiedzmy nawet ecru. A co do pończoszek - naturalne kolory wełny - beżowy, szary (to z szarych owieczek chyba), brązowy. Co do koloru zielonego, to zdaje się miał symbolizować młodość, dlatego wśród sukien młodych kobiet znajdują się te zielone (ale spisy nie dotyczą prostego ludu). Co do krojów to chyba najbardziej uniwersalne wierzchnie "suknie domowe", czyli nieodcinane w pasie, szyte bądź z 4 części + kliny (szwy na środku frontu i tyłu, bądź z 10 czy 12 (krojone z węższych pasów materiału). Rękawy, mogą być zarówno długie i wąskie jak i krótkie. Suknie spodnie analogicznie. Sugeruję ewentualne skrócenie sukni z "powłóczystej" do długości do kostki. Suknie wierzchnie były często wkładane "za pas", dla wygody i większej swobody ruchów przy pracy oraz ochrony przed zbyt szybkim brudzeniem i innymi zniszczeniami. Butów nie polecałabym typowo dworskich, z klamereczką, z barwionej skóry - rzecz raczej nieprzystająca do ogólnego wizerunku. No i oczywiście nieśmiertelna chusta na głowę...

Ubiory Też jestem zdania żeby raczej nie używać śnieżnobiałego lnu. Poza tym kolor naturalny jest też piękny. Owszem śnieżnobiały len mógł występować - ale raczej w klimatach dworskich...

Ubiory Ja bym polecała kolory zbliżone do kolorów owieczek - spójrzmy np. na filc. Moja suknia jest beżowa, powiedzmy w kolorze herbacianym, więc wskazuje na to, że jednak była barwiona, natomiast da się uzyskać taki kolor stosując naturalne środki farbiarskie. Bezpiecznym kolorem byłby, moim zdaniem, jasny brąz, szary, niezbyt intensywny niebieski. Oczywiście nie jest wykluczone, że były i inne kolory, ale raczej niezbyt powszechne. Ja wiem, że na wsi zarówno tkano wełnę, folowano ją i farbowano we własnym zakresie, a w zasięgu ręki takiego farbiarza były zapewne i marzanna i urzęt i bławatek, ale ciężko stwierdzić na jaką skalę. Wiem też, że takie folusze folowały mniej wełny niż wynosiło zapotrzebowane mieszkańców na sukno, więc zapewne kupowali materiał na jarmarkach w miastach. Ale te materiały używane były raczej na stroje "niedzielne" - okolicznościowe i przez to zapewne rzadko noszone, więc mało prawdopodobne jest, żeby w życiu obozowym często się pojawiały...

Ubiory Tkaniny mieszczan były dość kolorowe (szczególnie złożenia ciemny - jasny, gdzie ciemny to wierzch sukni, a jasny to podszewka - często kontrastowy. Wszystko po to, żeby jak przód się zabrudzi, a trzeba gdzieś wyjść, to ciach i na drugą stronę się zakładało, chyba, że mówimy o innej warstwie społecznej (ja wykluczam tych bogatych z cechów i kupców). Co do koloru bielizny to zgodzę się, że śnieżnobiały kolor to lekka burżuazja i w ogóle po części nie przydatne. Rękawy bardzo szybko się potrafią ubrudzić, a na ciut ciemniejszym to chyba się tak nie rzuca w oczy...

Ubiory Cytaty pochodzą z dyskusji o wymaganiach strojowych Roty św Jakuba...

Ubiory Co do ubiorów mieszczan to należy tutaj uważać. Odtwarzamy modę wojskowo - obozową. W źródłach podawane są najczęściej ubiory modne - czyli tych droższych mieszczan. Ci bogatsi mieszczanie mieli tyle pieniążków, że mogli do wojska oddelegować kogoś w zastępstwie. Czyli tutaj należałoby patrzeć na ubiory tych uboższych mieszczan i wiejskich mieszkańców...

Ubiory No właśnie w tym rzecz, że jesteśmy raczej z niższych warstw i bezkrytycznie nie możemy wszystkiego brać ze źródeł mieszczańskich. A poza tym to przecież czasem przydaje się trochę brudu. Nie wierzę, żeby obozujące wojsko było czyste i świeżutkie jak baranki o poranku. Pobrudzi się? Trudno! Będzie bardziej autentycznie. Nie mamy wyglądać ładnie, tylko autentycznie...

Ubiory Na pewno dobrym pomysłem jest posiadanie nie barwionego stroju roboczego na początek. Naturalne kolory lnu to: szary - w wypadku lnu moczonego i "ecru" - w wypadku roszonego (etap wytwarzania lnu)...

Ubiory Troszkę za dużo tych szarości chyba jak na mój gust. Wiadomo, nie można przeginać z kolorkami, ale te kobitki nasze to za specjalnie wyglądać nie będą tak na szaro...

Ubiory No właśnie. Słuszna uwaga. Zwłaszcza, że zastosowanie ograniczonej gamy kolorów jest tak samo prawidłowe, jak ich niestosowanie. Z naszej strony będziemy lansować tani do uzyskania jasny błękit, bardzo jasny kolor herbaciany, a także obrzydliwie chłopską, tanią i niewyrazistą zieleń...

Ubiory Po pierwsze i najważniejsze musimy pamiętać, że odtwarzamy modę obozową wojsk zakonnych...

Ubiory Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że ścisłe reguły dotyczące stroju, w tej liczbie dokładne określenie koloru i wzoru strojów (szarość i czerń, o ile dobrze pamiętam), a także jego pochodzenia (z darów) to była reguła zakonu, a więc braci i półbraci zakonnych. Jako taka nie mogła dotyczyć żołnierzy, których z Zakonem łączył jedynie kontrakt opiewający na walkę w imieniu Zakonu. Nie widzę powodu, dla którego najemne wojsko Zakonu miałoby się specjalnie różnić od najemnego wojska innych krajów niemieckich. Sugeruję następującą korektę wymogów. Dopuścić kolory niezbyt wyraziste, mogą być w zestawie z szarością, brązem i naturalną bielą owczej wełny. Łatwy do uzyskania i tani był jasny błękit, kolory pośrednie między kremowym a beżowym...

Ubiory Brązy uzyskiwane z kory np. dębu, czerwienie jasne z lokalnych ziół i czerwii a nie z importowanych barwników lub wymagające mocnego utrwalania. Błękit z urzętu był tak powszechny, że takie ciuchy noszą wieśniaczki w scenie sianokosów w kalendarzu braci Limburg. Co do granatu i ciemnego niebieskiego z indygo to jest trochę lepiej, bo na Rusi był on stosowany już w XIII wieku a w Polsce spotyka się go już w XIV wieku, ale nie powszechnie...

Ubiory Jeśli można wtrącić, to pamiętajmy, że miniatura to nie fotografia. Problem jest skomplikowany, ale z całą pewnością głębokie nasycenie koloru było kosztowniejsze, poprzez dłuższy proces barwienia. Nie mówię, że nie mogli takich nosić i biedniejsi, ale kolory użyte w tak bogatych miniaturach nie muszą się pokrywać z faktycznym wyglądem ubrań...

Ubiory Kolory takie jak: niebieski (jak chabry), czerwony (jak pomidor), brudno różowy, brązowy, brunatny, szary, biały, popielaty, lila fiolet (jak Milka), zgniło zielony oraz wszelkie melanże gdzie kolor czysty mieszany jest z białą lub szarą nicią dający kolor złamany są jak najbardziej historyczne. Dodałabym je do spisu barw. Wydaje mi się, że o wiele ważniejsze od samego materiału są ślady napraw, trwałych zabrudzeń czy wyblaknięcia, które nadają autentyzmu. Zostaje też przeszywanie starych ubrań, wszywanie klinów tej samej barwy lecz z nowszej tkaniny i inne przeróbki...



:: rzezniczek@lh.pl ::


Rycinki
Rycinki - II połowa XV wiekuRyciny
Ciuchy - II połowa XV wiekuCiuchy
Salady - II połowa XV wiekuSalady
Hełmy z tarczkamiTarczki
HochmeisterHerby

Turnieje
Turnieje - Chudów 2005Chudów 05

Zdjęcia
Ubezpieczenie Olsztyn | Archiwum | Ubezpieczenie Olsztyn
.
.