Wzory odwołań



W tym przypadku wystąpiono o dopłatę za wyliczenie do stawek ASO. Wystąpiono również o dopłatę podatku VAT oraz utratę wartości handlowej pojazdu. W 2006 roku pomagałem dla znajomych pisać odwołania w sprawie szkód komunikacyjnych. Zdaję sobie sprawę, że od tamtego czasu mogły zmienić się przepisy i coś co kiedyś działało dzisiaj może nie zadziałać. Zamieszczam to tylko jako czystą ciekawostkę i materiał poglądowy.

ODWOŁANIE

Dotyczy: szkody komunikacyjnej (OC) z nr xxx z dnia 12.01.2006

poszkodowany: xxx

uszkodzony pojazd : Mitsubishi Eclipse nr rej. xxx

jednostka likwidująca: xxx

———————————

Roszczenia:

1) Dopłata odszkodowania za uszkodzony samochód w kwocie 14293,32 PLN (24693,32 brutto – 10400,00 wypłaconego odszkodowania). Roszczenie obejmuje:

Wypłatę odszkodowania wyliczoną przez filię w Mielcu jako całkowity koszt naprawy dla ASO – 24693,32 brutto.

2) Ubytek wartości handlowej = 3500,00 PLN

Wyliczenie według opisu zamieszczonego poniżej. Żądamy 10% według opisanej ustawy. Wartość rynkowa została wadliwie wyliczona m.in. nie uzasadniono korekty ujemnej z tytułu pochodzenia pojazdu. Dodatkowo w wyliczeniu stwierdzono, że stan pojazdu i ogumienia jest ponadprzeciętny – lecz zapomniano zastosować odpowiednich korekt dodatnich. Nie uwzględniono też wyposażenia dodatkowego takiego jak: szyberdach elektryczny, autoalarm, instalacja gazowa sekwencyjna itp.

———————————

Regulacje prawne:

CZĘŚCI DO WYMIANY, BEZ AMORTYZACJI, STAWKI WARSZTATOWE

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1980 r. (III CRN 223/80) opublikowano w OSNC 1981/10/186. Przywrócenie rzeczy uszkodzonej do stanu poprzedniego polega na doprowadzeniu jej do stanu używalności w takim zakresie, jaki istniał przed wyrządzeniem szkody. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów, to poniesione na nie wydatki wchodzą w skład kosztów naprawienia szkody przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego. W konsekwencji powyższe wydatki obciążają osobę odpowiedzialną za szkodę. Zwiększenie wartości rzeczy (samochodu) po naprawie można by uwzględnić tylko wówczas, gdyby chodziło o wykonanie napraw takich uszkodzeń, które były nie naprawione przed wypadkiem, albo ulepszeń w stosunku do stanu przed wypadkiem. Z zasady wyrażonej w art. 363 § 1 k.c. wynika, że w razie uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki które zostałyby poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Do wydatków tych należy zaliczyć także koszt nowych części i innych materiałów, których użycie byłoby niezbędne do naprawienia uszkodzonej rzeczy. Poszkodowany chcąc przywrócić stan poprzedni uszkodzonego w wypadku pojazdu nie ma możliwości zakupu starych części czy też nie ma możliwości żądania, aby stacja obsługi wykonująca naprawę w miejsce uszkodzonych w czasie wypadku części pojazdu wmontowała stare części już częściowo zużyte.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r. (V CKN 1273/00) opublikowano w LEX nr 55515. Roszczenie o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia komunikacyjnego odpowiedzialności cywilnej z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawa została dokonana. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, to nie sposób podzielić poglądu, iż koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat nie mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodowi, gdyż ten nie dokonał naprawy samochodu. Z tego orzeczenia wywodzić można przynajmniej to, że o wysokości stawki decyduje ich poziom stosowany na rynku lokalnym, a nie arbitralna decyzja zakładu ubezpieczeń.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r. (Sygn. akt III CZP 32/03). Odszkodowanie przysługujące od Ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomiczne uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen i stawek występujących na lokalnym rynku. Należałoby najpierw ustalić, co faktycznie kryje się pod słowem „naprawa”. Należy zauważyć, że słowo to dość często używane jest nieprawidłowo w kontekście napraw powypadkowych. Naprawienie szkody – uszkodzeń w pojeździe – odbywa się przez wymianę części uszkodzonej lub jej odbudowę. „Naprawa” to słowo na określenie tego jedynie, co należy w tym pojeździe zrobić, odtworzyć, a nie np. usprawnić. Generalnie, jeżeli producent dopuszcza naprawę przez odbudowę danego elementu, zakres uszkodzeń i sposób deformacji daje możliwość wykonania takiej czynności, co przywróci wszystkie walory i parametry techniczne tej części – jest oczywistym, że ubezpieczyciel będzie chciał zapłacić tylko za jego odbudowę, a nie wymianę. Problem pozostaje tylko, czy naprawa w taki sposób przywróci (zgodnie z art. 363 K.C.) wszystkie walory i parametry techniczne części uszkodzonej. Nawet niewielki wydawałoby się zakres prac blacharskich i lakierniczych nie gwarantuje „przywrócenia stanu poprzedniego”.

Wyrok Sądu Rejonowego – Sąd Gospodarczy w Olsztynie z dnia 29 Styczeń 2004 r. (V GC 817/03). W ocenie sądu nie może budzić najmniejszej wątpliwości, że pozwany obowiązany jest do pokrycia 100% koszt części koniecznych do naprawy samochodu bez względu na ich wartość. Poprzez zamontowanie nowych części zostanie zaledwie przywrócony stan poprzedni, przy czym zostanie przywrócony tylko teoretycznie. Powszechnie wiadomo, że samochód po naprawie, nawet dobrze wykonanej, nie jest jakościowo tym samym samochodem, co po fabrycznym montażu. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie ma bowiem na celu wyrównanie uszczerbku majątkowego powstałego w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę. Uszczerbek ten istnieje od chwili wyrządzenia szkody do momentu wypłacenia przez zobowiązanego sumy pieniężnej odpowiadającej szkodzie ustalonej w sposób przewidziany prawem. Podzielenie argumentacji Ubezpieczyciela prowadziłoby do przyjęcia absurdalnego wniosku, iż na poszkodowanym ciąży obowiązek poszukiwania części zamiennych, które odpowiadałby uszkodzonym częściom nie tylko z uwagi na ich wiek, ale również sposób eksploatacji.

PODATEK VAT

Niezależnie od wybranego przez poszkodowanego sposobu likwidacji szkody, faktu dokonania naprawy czy też zamiarów w tym zakresie poszkodowanego zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty kwoty, która zapewni poszkodowanemu pełne wyrównanie uszczerbku majątkowego tzn. odszkodowania wraz z podatkiem VAT. Problem podatku VAT jest zagadnieniem dyskutowanym już od dłuższego czasu. W sierpniu b.r. nowelizacją ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. Nr 124, poz. 1151 ze zm.) wprowadzony został przepis art. 17a, zgodnie z którym w przypadku okazania zakładowi ubezpieczeń przez podmiot nie będący podatnikiem podatku od towarów i usług faktury za naprawę szkody komunikacyjnej, zakład ubezpieczeń jest zobowiązany uwzględnić w odszkodowaniu ten podatek. Zdaniem Rzecznika przepis ten – nie rozstrzygając kwestii uwzględniania podatku VAT w odszkodowaniu ustalonym metodą kosztorysową – stanowi jedynie potwierdzenie nigdy nie kwestionowanego faktu, iż przedstawienie faktur przez osobę nie będącą podatnikiem podatku VAT musi skutkować zwrotem tego podatku. Natomiast przyjęcie wadliwej interpretacji, którą prezentują niektóre zakłady ubezpieczeń, że w przypadku braku rachunków za naprawę, odszkodowanie będzie wypłacone w kwotach netto jest nieuzasadnione. Z faktu, iż po okazaniu faktur istnieje obowiązek uwzględnienia przez zakład ubezpieczeń w odszkodowaniu podatku VAT nie wynika, co próbują czynić niektóre zakłady ubezpieczeń, iż bez okazania tych faktur takiego obowiązku nie ma. Brzmienie bowiem cytowanego przepisu w żaden sposób nie pozwala na dokonywanie jego wykładni (interpretacji) zgoła odwrotnej (na podstawie wnioskowania a contrario). W tym miejscu należy wyjaśnić kwestię związaną ze stosowaniem pojęć „podatnik” i „płatnik” podatku od towarów i usług, gdyż oba te pojęcia często występują również w kontekście ubezpieczeń, lecz nie zawsze stosowane są poprawnie. Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem, odszkodowanie w kwocie brutto może otrzymać podmiot, który nie jest podatnikiem tego podatku. Podatnikiem zaś w rozumieniu ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. Nr 54, poz. 535 ze zm. ) są osoby prawne, jednostki organizacyjne nie mające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. Wynika stąd, iż osoba której przysługuje odszkodowanie zawierające podatek przysługuje – co do zasady – jedynie podmiotom nie prowadzącym działalności gospodarczej. Tymczasem we wspomnianym już art. 17a ustawy o działalności ubezpieczeniowej, wskazując osobę, której przysługuje odszkodowanie, ustawodawca użył pojęcia „płatnik”. Jednak ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. ordynacja podatkowa (t.j. z 2005 r., Nr 8, poz. 60 ze zm.), w art. 8 definiuje to pojęcie następująco: Płatnikiem jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie mająca osobowości prawnej, obowiązana na podstawie przepisów prawa podatkowego do obliczenia i pobrania od podatnika podatku i wpłacenia go we właściwym terminie organowi podatkowemu – z tego wynika, iż konsumenci nie są płatnikami podatku, mogą natomiast być jego podatnikami. A pojęcie „podatnik” ordynacja podatkowa w art. 7 ust. 1 definiuje jako: osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie mająca osobowości prawnej, podlegająca na mocy ustaw podatkowych obowiązkowi podatkowemu.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r. (V CKN 1273/00) opublikowano w LEX nr 55515. Roszczenie o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia komunikacyjnego odpowiedzialności cywilnej z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawa została dokonana. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, to nie sposób podzielić poglądu, iż koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat nie mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodowi, gdyż ten nie dokonał naprawy samochodu.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r. (III CZP 68/01) opublikowano w OSNC 2002/6/74. Odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, należącego do poszkodowanego nie będącego podatnikiem podatku VAT, ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach podatek VAT. Szkoda powstaje zwykle w chwili wypadku komunikacyjnego i podlega naprawieniu według zasad określonych w art. 363 § 2 k.c. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać. Wysokość odszkodowania powinna być ustalona według poziomu cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy z daty ustalania odszkodowania. Skoro zaś, stosownie do postanowień art. 1 ust. 2 ustawy z 1982r. o cenach, cena towaru lub usługi opodatkowanej podatkiem VAT obejmuje wielkość wyrażoną w jednostkach pieniężnych, którą nabywca obowiązany jest zapłacić sprzedawcy za towar lub usługę wraz z kwotą należnego podatku od towarów i usług, to miernikiem wysokości szkody ustalonej według cen kosztów naprawy jest tak właśnie określona cena naprawy pojazdów. Jest to zatem cena części zamiennych i usług obejmująca podatek VAT. Reasumując należy stwierdzić. iż podatek VAT należy się w każdym przypadku, gdy samochód nie jest wprowadzony do ewidencji środków trwałych i nie ma możliwości odliczenia tego podatku i niezależnie od tego czy poszkodowany naprawił pojazd.

UBYTEK WARTOŚCI HANDLOWEJ

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.10.2001 r. (sygn. III CZP 57/01) opublikowano w OSNC 2002/5/57. Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie. Październikowa uchwała Sądu Najwyższego pozwala nam niepodważalnie wnosić roszczenia o pokrycie ubytku wartości handlowej pojazdu w razie szkody komunikacyjnej. Z przepisu art. 361 § 2 k.c. wynika obowiązek pełnej kompensacji szkody. Wartość samochodu po jego naprawie to nic innego, jak jego wartość rynkowa. Ponieważ wartość ta w wyniku uszkodzenia, choć później wyeliminowanego, zmalała w stosunku do tej, jaką pojazd ten miałby na rynku, gdyby nie został uszkodzony, to kompensata powinna obejmować nie tylko koszty naprawy, ale także tę różnicę wartości. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 390 k.p.c., rozstrzygnął przedstawione zagadnienie prawne, jak w uchwale. W uzasadnieniu sąd mówi m.in. (…) dotyczy to przede wszystkim pojazdów nowych, których wiek nie przekracza trzech lat. Zwróćmy uwagę na słowa „dotyczy przede wszystkim” – sąd nie stwierdził wyłącznie, ale przede wszystkim. Faktem bezspornym jest, że pojazdy w wieku do trzech lat tracą najwięcej, ale przecież powyżej tego wieku tracą także – wystarczy zajrzeć w odpowiednie rubryki Info-Eksperta i widać wyraźnie. Ma to swoje racjonalne wytłumaczenie. W obecnej sytuacji, kiedy to podaż aut przewyższa ich popyt kupujący mając szeroką gamę pojazdów, z pewnością wybierze auto bezwypadkowe. Utrata wartości handlowej ma konkretne odzwierciedlenie w pieniądzu. Każdy uszczerbek majątkowy, w tym przypadku szkoda w pojeździe, powinien być zrekompensowany i niezależnie od pokrycia kosztów naprawy powinna być również wypłacona różnica wartości handlowej.

Ponieważ wraz ze wspomnianą uchwałą przyjęto kwotę procentową utraty wartości auta na 5-10 % żądamy kwoty 10% Wartości Rynkowej (35000,00), czyli 3500,00 PLN.

Kilkuletni okres od wejścia w życie uchwały S.N. wykazał, że sądy nakazują płacić utratę wartości handlowej w samochodach powyżej trzech lat jak i nie ma dla sądów znaczenia czy samochód był wcześniej uszkodzony. Każdy samochód nawet dziesięcioletni traci na wartości przy sprzedaży, jest niżej ceniony niż taki, który nie był uszkodzony. Różnica tylko polega na kwocie – im starszy, tym mniej traci. Praktycznie nie istnieje metoda naprawienia pojazdu w taki sposób, że ukryje się miejsce naprawy. Obłudnym jest więc twierdzenie, że pojazd po naprawie ma taką samą wartość (jak nie wyższą) niż ten, który był zmontowany fabrycznie. Ma ta przecież związek nie tylko z zabezpieczeniem antykorozyjnym, ale również z metodami łączenia elementów w procesie pierwszego montażu, sztywnością i wytrzymałością takich połączeń.

W przypadku odmowy zapłaty odszkodowania napiszemy skargę do Rzecznika Ubezpieczonych i KNUiFE. Dodatkowo nasi prawnicy wniosą sprawę do sądu występując o znacznie wyższe roszczenia + koszty zastępstwa sądowego + opłaty sądowe. Przypominamy, iż zgodnie z powyższymi regulacjami prawnymi i art. 286 KK §1 możemy wystąpić także do odpowiednich organów z wnioskiem o nałożenie kary.

Autor: Marek Korzeniewski
telefon: 606-400-016
e-mail: marek.korzeniewski@gmail.com


Ubezpieczenia Olsztyn