Wzory odwołań



W tym przypadku poszkodowanemu zaniżono kwotę do cen zamienników. Wystąpiłem tez o utratę wartości rynkowej. W 2004 roku pomagałem dla znajomych pisać odwołania w sprawie szkód komunikacyjnych. Zdaję sobie sprawę, że od tamtego czasu mogły zmienić się przepisy i coś co kiedyś działało dzisiaj może nie zadziałać. Zamieszczam to tylko jako czystą ciekawostkę i materiał poglądowy.

ODWOŁANIE

Dotyczy: szkody komunikacyjnej (OC) z nr xxx z dnia 15.04.2004

poszkodowany: xxx

uszkodzony pojazd : Suzuki GS 600R nr rej. xxx

likwidacja: xxx

Roszczenia:

1) Dopłata odszkodowania za przedstawione zweryfikowane faktury = 290,00 PLN

2) Ubytek wartości handlowej = 2289,00 PLN

—————————

Regulacje prawne:

100% ZA PRZEDSTAWIONE FAKTURY

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1980 r. (III CRN 223/80) opublikowano w OSNC 1981/10/186. Przywrócenie rzeczy uszkodzonej do stanu poprzedniego polega na doprowadzeniu jej do stanu używalności w takim zakresie, jaki istniał przed wyrządzeniem szkody. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów, to poniesione na nie wydatki wchodzą w skład kosztów naprawienia szkody przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego. W konsekwencji powyższe wydatki obciążają osobę odpowiedzialną za szkodę. Zwiększenie wartości rzeczy (samochodu) po naprawie można by uwzględnić tylko wówczas, gdyby chodziło o wykonanie napraw takich uszkodzeń, które były nie naprawione przed wypadkiem, albo ulepszeń w stosunku do stanu przed wypadkiem. Z zasady wyrażonej w art. 363 § 1 k.c. wynika, że w razie uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki które zostałyby poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej. Do wydatków tych należy zaliczyć także koszt nowych części i innych materiałów, których użycie byłoby niezbędne do naprawienia uszkodzonej rzeczy. Poszkodowany chcąc przywrócić stan poprzedni uszkodzonego w wypadku pojazdu nie ma możliwości zakupu starych części czy też nie ma możliwości żądania, aby stacja obsługi wykonująca naprawę w miejsce uszkodzonych w czasie wypadku części pojazdu wmontowała stare części już częściowo zużyte.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r. (V CKN 1273/00) opublikowano w LEX nr 55515. Roszczenie o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia komunikacyjnego odpowiedzialności cywilnej z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawa została dokonana. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, to nie sposób podzielić poglądu, iż koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat nie mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodowi, gdyż ten nie dokonał naprawy samochodu. Z tego orzeczenia wywodzić można przynajmniej to, że o wysokości stawki decyduje ich poziom stosowany na rynku lokalnym, a nie arbitralna decyzja zakładu ubezpieczeń.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r. (Sygn. akt III CZP 32/03). Odszkodowanie przysługujące od Ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomiczne uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen i stawek występujących na lokalnym rynku. Należałoby najpierw ustalić, co faktycznie kryje się pod słowem „naprawa”. Należy zauważyć, że słowo to dość często używane jest nieprawidłowo w kontekście napraw powypadkowych. Naprawienie szkody – uszkodzeń w pojeździe – odbywa się przez wymianę części uszkodzonej lub jej odbudowę. „Naprawa” to słowo na określenie tego jedynie, co należy w tym pojeździe zrobić, odtworzyć, a nie np. usprawnić. Generalnie, jeżeli producent dopuszcza naprawę przez odbudowę danego elementu, zakres uszkodzeń i sposób deformacji daje możliwość wykonania takiej czynności, co przywróci wszystkie walory i parametry techniczne tej części – jest oczywistym, że ubezpieczyciel będzie chciał zapłacić tylko za jego odbudowę, a nie wymianę. Problem pozostaje tylko, czy naprawa w taki sposób przywróci (zgodnie z art. 363 K.C.) wszystkie walory i parametry techniczne części uszkodzonej. Nawet niewielki wydawałoby się zakres prac blacharskich i lakierniczych nie gwarantuje „przywrócenia stanu poprzedniego”.

Wyrok Sądu Rejonowego – Sąd Gospodarczy w Olsztynie z dnia 29 Styczeń 2004 r. (V GC 817/03). W ocenie sądu nie może budzić najmniejszej wątpliwości, że pozwany obowiązany jest do pokrycia 100% koszt części koniecznych do naprawy samochodu bez względu na ich wartość. Poprzez zamontowanie nowych części zostanie zaledwie przywrócony stan poprzedni, przy czym zostanie przywrócony tylko teoretycznie. Powszechnie wiadomo, że samochód po naprawie, nawet dobrze wykonanej, nie jest jakościowo tym samym samochodem, co po fabrycznym montażu. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie ma bowiem na celu wyrównanie uszczerbku majątkowego powstałego w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę. Uszczerbek ten istnieje od chwili wyrządzenia szkody do momentu wypłacenia przez zobowiązanego sumy pieniężnej odpowiadającej szkodzie ustalonej w sposób przewidziany prawem. Podzielenie argumentacji Ubezpieczyciela prowadziłoby do przyjęcia absurdalnego wniosku, iż na poszkodowanym ciąży obowiązek poszukiwania części zamiennych, które odpowiadałby uszkodzonym częściom nie tylko z uwagi na ich wiek, ale również sposób eksploatacji.

UBYTEK WARTOŚCI HANDLOWEJ

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.10.2001 r. (sygn. III CZP 57/01) opublikowano w OSNC 2002/5/57. Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie. Październikowa uchwała Sądu Najwyższego pozwala nam niepodważalnie wnosić roszczenia o pokrycie ubytku wartości handlowej pojazdu w razie szkody komunikacyjnej. Z przepisu art. 361 § 2 k.c. wynika obowiązek pełnej kompensacji szkody. Wartość samochodu po jego naprawie to nic innego, jak jego wartość rynkowa. Ponieważ wartość ta w wyniku uszkodzenia, choć później wyeliminowanego, zmalała w stosunku do tej, jaką pojazd ten miałby na rynku, gdyby nie został uszkodzony, to kompensata powinna obejmować nie tylko koszty naprawy, ale także tę różnicę wartości. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 390 k.p.c., rozstrzygnął przedstawione zagadnienie prawne, jak w uchwale. W uzasadnieniu sąd mówi m.in. (…) dotyczy to przede wszystkim pojazdów nowych, których wiek nie przekracza trzech lat. Zwróćmy uwagę na słowa „dotyczy przede wszystkim” – sąd nie stwierdził wyłącznie, ale przede wszystkim. Faktem bezspornym jest, że pojazdy w wieku do trzech lat tracą najwięcej, ale przecież powyżej tego wieku tracą także – wystarczy zajrzeć w odpowiednie rubryki Info-Eksperta i widać wyraźnie. Ma to swoje racjonalne wytłumaczenie. W obecnej sytuacji, kiedy to podaż pojazdów przewyższa ich popyt kupujący mając szeroką gamę pojazdów, z pewnością wybierze pojazd bezwypadkowy. Utrata wartości handlowej ma konkretne odzwierciedlenie w pieniądzu. Każdy uszczerbek majątkowy, w tym przypadku szkoda w pojeździe, powinien być zrekompensowany i niezależnie od pokrycia kosztów naprawy powinna być również wypłacona różnica wartości handlowej.

Ponieważ wraz ze wspomnianą uchwałą przyjęto kwotę procentową utraty wartości pojazdu na 5-10 % żądamy bezspornej kwoty 7% Wartości Rynkowej, czyli 2289,00 PLN.

Kilkuletni okres od wejścia w życie uchwały S.N. wykazał, że sądy nakazują płacić utratę wartości handlowej w pojazdach powyżej trzech lat jak i nie ma dla sądów znaczenia czy pojazd był wcześniej uszkodzony. Każdy pojazd nawet dziesięcioletni traci na wartości przy sprzedaży, jest niżej ceniony niż taki, który nie był uszkodzony. Różnica tylko polega na kwocie – im starszy, tym mniej traci. Praktycznie nie istnieje metoda naprawienia pojazdu w taki sposób, że ukryje się miejsce naprawy. Obłudnym jest więc twierdzenie, że pojazd po naprawie ma taką samą wartość (jak nie wyższą) niż ten, który był zmontowany fabrycznie. Ma to przecież związek nie tylko z zabezpieczeniem antykorozyjnym, ale również z metodami łączenia elementów w procesie pierwszego montażu, sztywnością i wytrzymałością takich połączeń, spasowaniem elementów itd.

W przypadku odmowy zapłaty odszkodowania napiszemy skargę do Rzecznika Ubezpieczonych i KNUiFE. Dodatkowo nasi prawnicy wniosą sprawę do sądu występując o znacznie wyższe roszczenia + koszty zastępstwa sądowego + opłaty sądowe. Przypominamy, iż zgodnie z powyższymi regulacjami prawnymi i art. 286 KK §1 możemy wystąpić także do odpowiednich organów.

Autor: Marek Korzeniewski
telefon: 606-400-016
e-mail: marek.korzeniewski@gmail.com


Ubezpieczenia Olsztyn